,, Ten Piękny Boży Świat"
Pani Elżbieta zgodziła się udzielić mi wywiadu.
Pani woli malować Szwecje, czy Polskę?
EM: Trudno powiedzieć. To wszystko zależy od motywu, który mnie zainteresuje. Bardzo podobają mi się zachody słońca, widoki górskie, morze, rzeki, jeziora, wszystko co jest piękne w naturze. Jak zobaczę coś pięknego w Polsce to maluje polskie pejzaże, a jak w Szwecji coś pięknego i mnie zainspiruje to maluje właśnie takie pejzaże.
Czyli rozumiem, że inspiracją do tworzenia jest natura, krajobrazy?
EM: Tak. Krajobrazy przede wszystkim.
Chociaż też mam dużo obrazów portretowych moich dzieci i muszę powiedzieć, że
jest to różnorodne, ale przede wszystkim właśnie jak obserwuje naturę to chcę
tą naturę utrwalić.
Łączy Pani swoją pasje i wykształcenie jaką techniką Pani maluje?
To co może Pani powiedzieć o malarstwie na szkle?
EM: Bardzo ciekawe. Tu mamy takie przykłady właśnie różnych obrazów. Próbuje wykorzystać to, że one, gdy postawi się je pod światło to sprawiają takie wrażenie witraży. W Szwecji tam gdzie mieszkam to ustawiam sobie lampeczkę, albo małą świeczkę, żeby z tyłu świeciła i jak brakuje słońca to takie piękne, klimatyczne obrazy powstają. To są głównie pejzaże, ale też są motywy religijne.
EM: Ja widzę w tym stworzeniu naokoło siebie, że to musi być jakaś Ręka Stwórcy widoczna w tym. On to jakby namalował, a ja mogę to tylko odtwarzać, albo powielać. To jest właśnie bardzo inspirujące, bo jak patrzę na zachód słońca i każdy jest inny to widzę, że Pan Bóg to pięknie namalował, a ja to jedynie kopiuję.
Ma Pani piątkę dzieci, mieszka Pani w Szwecji prawie 20 lat, czy zawsze były warunki do tego by rozwijać tą pasję jaką jest malarstwo?
Co Pani
chce przekazać przez swoje obrazy?
EM: Chciałabym żeby ludzie właśnie zatrzymali się w tym chaosie i pośpiechu jaki panuje wszem i wobec, żeby mogli się przyjrzeć, że jest piękno otaczającego świata. Żeby nie tylko patrzeć na zarobki, pieniądze przygnębiać się codziennością. Zobaczyć, że Pan Bóg dał takie dary jak właśnie natura, piękno otaczającego świata, żeby nas podnosić na duchu, podnosić nam głowę do góry. Żebyśmy tą godność ludzką szanowali u siebie i u innych. Byśmy mogli się cieszyć otaczającym światem to było dla nas pociechą w naszych trudnościach jak i przeciwnościach i nad tym myślę. Bardzo bym chciała dotrzeć do osób, które nie są zamożne, które nie znają się bardzo na sztuce, ale mają w sobie poczucie piękna i estetyki. Żeby te osoby wiedziały, że są ważne na świecie, że mogą się cieszyć też podziwianiem malarstwa i obrazów moich.
Pani Elżbieta jest osobą wrażliwą, miłą, ciepłą, otwartą do ludzi. Patrząc na Nią widziałam i słyszałam z jaką serdecznością odpowiada na zadawane Jej pytania od osób zwiedzających. Wiernym towarzyszem i wsparciem Pani Elżbiety w życiu jest Jej mąż Marcin, który był obecny. Z ogromnym uznaniem patrzyłam na każdą pracę, ponieważ powstały malowane lewą ręką. Widać, że Pani Elżbieta w swoich obrazach umie dostrzec ,,Ten Piękny Boży Świat."
Bardzo się cieszę, że mogłam obejrzeć tę wystawę w ostatniej godzinie jej trwania i zostać posiadaczką tego pięknego obrazu.


.jpg)






Miło przeczytać tak profesjonalny wywiad. Rzeczowe pytania, dzięki którym można było poczuć klimat wystawy i chęć zobaczenia jej na żywo.
OdpowiedzUsuńDziękuję serdecznie za przepiękną pracę, bogate słownictwo i polskie porównania. Jakże rzadko dzisiaj o poprawną polszczyznę!
Niech się darzy! Życzenia pięknego rozkwitu talentu w wymarzonym zawodzie🤗
Dziękuję bardzo za Pani komentarz. Cieszę się mogłam przedstawić tak Niezwykłą Kobietę:). Chciałabym być dziennikarką przekazującą prawdziwe treści dotykające serc.😊
UsuńBardzo pięknie przedstawiona postawa Pani Elżbiety oraz jej misja w przybliżaniu piękna świata poprzez jej twórczość. Dziękuję za ciekawe opisy obrazów oraz zmagań artystki w nowym kraju. Nie przeszkodziło Jej to w stworzeniu pięknego małżeństwa oraz wychowaniu piątki dzieci. Jest to przekaz budzący nadzieję w obecnym świecie.
OdpowiedzUsuńTak to prawda Pani Elżbieta jest osobą, która umie pogodzić pasję, małżeństwo, macierzyństwo, a także troszczyć się o Boże Sprawy i tak jak Pani napisała Pani Elżbieta jest kobietą Niosącą Nadzieję. Dziękuję.
UsuńAle ciekawy wywiad .Moja żona i ja jesteśmy wdzięczni za opisanie jej wystawy. Profesjonalna praca dziennikarska, dobry dobór zdjęć i celne, pogłębione pytania wszystko razem tworzy spójną całość bliską rzeczywistości. Dzięki.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że mogłam być na tej pięknej wystawie, przyjemnie spędzić czas w bardzo miłej atmosferze. Dziękuję za ciepłe słowa.😊
UsuńByłam kilka razy na wystawie obrazów pani Eli Mickiewicz w Domu Parafialnym przy Kosciele Matki Bożej Zwycięskiej w Borku Fałęckim.
OdpowiedzUsuńWystawa trwała dwa tygodnie, miło się oglądało kilkakrotnie te same obrazy, chociaż niektórych już nie było, bo zostały sprzedane. Sądzę, że po dobrych cenach dla kupującego:).
Moją opinię o wystawie wraz ze zdjęciami, zamieściłam na stronie Fb Parafii MBZ w Borku Fałęckim.
Z przyjemnością przeczytałam tutaj tak ciekawy wywiad z naszą utalentowaną malarką.
Gratuluję Autorce wywiadu ciekawych pytań, dzięki którym odpowiedzi były konkretne i w subtelny sposób pokazały wnętrze i talent Eli Mickiewicz.
Bardzo się cieszę, że zdążyłam zobaczyć wystawę. W pięknej sali fortepianowej domu parafialnego. Oglądając obrazy Pani Elżbiety mogłam doświadczyć spokoju i lekkości.
UsuńDziękuję. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńCo za piękna sprawa! Uwielbiam wystawy malarskie!
OdpowiedzUsuńKasiu, dziękujemy za post i wywiad. Czekamy na kolejne nowości :)
Pozdrawiam!
Marta Bardzo Ci dziękuję za Twój przychylny komentarz:)
UsuńPozdrawiam!