Posty

Wyświetlam posty z etykietą Przyjaciel

Bal w trudzie

Obraz
  Nie łatwo mi było o tym mówić, ale teraz po tylu latach mogę już mówić bez emocji. Chodziłam do normalnego Liceum Ogólnokształcącego, w którym byłam jedyną osobą z niepełnosprawnością ruchową. Nie był to łatwy etap, bo o ile mogłam się realizować humanistycznie to jednak wyczuwalne, a już w pewnym momencie widoczne było odrzucenie społeczne ze strony mojej klasy. Szczególnie wtedy kiedy pojawił się temat ,,Studniówki .” Słyszałam komentarze: ,, co ja będę robiła na tej Studniówce, zniszczę prestiż grupy, kto ze mną będzie chciał przyjść… Koleżanki rozmawiały ze sobą, ale tak głośno abym słyszała. Lekcje odbywały się na jednym poziomie ze względu na moją niepełnosprawność. Kiedy przyjeżdżałam do szkoły prawie nikt się do mnie nie odzywał, klasa uciekała przede mną na schody, a ja siedziałam samotnie na ławkach na korytarzu. Niejednokrotnie wracałam do domu zapłakana. Już w piątek zamiast cieszyć się z weekendu zastanawiałam się co mnie czeka w poniedziałek. Były w klasie osoby, k...