,, Tańczyć każdy może"
Gratyfikacją tego tygodnia jest uroczysta gala będąca zakończeniem. W tym roku nie występowaliśmy na tej gali, ale nasza grupa miała własny pomysł na prezentację efektów swojej pracy przez rok.
Z moim obecnym trenerem tańczę od marca tego roku. Pierwszym tańcem była latynoamerykańska cha cha.
Drugim naszym tańcem był walc wiedeński, który bardzo lubię.
Pokaz odbył się w pięknej sali w Domu Kultury Kolejarza, gdzie Pan Dyrektor udostępnił nam salę bezpłatnie. Zobowiązaliśmy się zatańczyć na dwóch wydarzeniach organizowanych przez Dom Kultury.
Tydzień później tańczyłam ze swoim pierwszym trenerem na wydarzeniu Domu Kultury.
Zatańczyliśmy walc wiedeński, angielski i rumbę.
Czasami się zastanawiam, czy kontynuować dalej swoją pasję, ponieważ nie mam sprawnej góry. Mam ograniczenia także w rękach, ale po ostatnim pokazie przyszedł do garderoby bardzo elegancki Pan w wieku ok. 60 lat. Przyklęknął przy moim wózku, pocałował mnie kilka razy w rękę. Widziałam głębokie wzruszenie i łzy w oczach. Dziękował za występ za to, że mam pasję i nie załamałam się w swojej sytuacji.




Bardzo mi się podoba ogólnie taniec na wózku.. Ale to nie moja bajka... Najważniejsze to mieć pasję i być szczęśliwym!
OdpowiedzUsuńTak realizacja pasji sprawia dużo radości. Dziękuję za Twój komentarz.
Usuń