Niezapomniane Święta

 


Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia najbardziej rodzinny czas. Ja też przygotowuje się do świąt. Miałam w planach spędzić ten czas w rodzinnym gronie, z moim bratem i jego rodziną w Londynie. Niestety zbyt późno złożyłam wniosek o paszport i dopiero dziś, dzień przed Wigilią przyszła informacja, że paszport jest do odbioru. To jednak zbyt późno by myśleć realnie o wyjeździe.

Z bratem i jego rodziną Wigilie i Święta spędzałam sześć lat temu w 2019 roku. Pamiętam, że ten wyjazd był właściwie spontaniczny, bo pojawiła się bardzo dobra oferta cen biletów i ja z rodzicami z tego skorzystaliśmy. Decyzja pojawiła się trzy dni przed świętami. Był to dla mnie pierwszy lot samolotem i jedyny jak do tej pory. Pojawił się we mnie lęk kiedy usłyszałam o tej decyzji. Mój brat jeszcze dodatkowo nieświadomie podkręcił emocje we mnie mówiąc: ,, Młoda. Nie panikuj jak Cię wbije w fotel przy starcie, a później będziesz miała uczucie opadania w dół.” Zapamiętałam te słowa. Wyjeżdżaliśmy dzień przed Wigilią. Ubierając się do podróży dopadł mnie strach i oznajmiłam rodzicom, że ja nie lecę, bo się bardzo boję.  Próbowali rozmawiać ze mną, bo już byliśmy spakowani i ubrani na lotnisko. W końcu mama widząc mój lęk i łzy w oczach powiedziała, że ze mną zostanie. Jednak zachęciła mnie by się przełamać i pojechać na lotnisko z myślą, że w razie czego wrócimy i podejmiemy tam ostateczną decyzję. I tak pojechaliśmy wszyscy na lotnisko, zobaczyłam dużą kolejkę do odprawy i w tej kolejce zobaczyłam wiele ludzi z małymi dziećmi i wtedy mój lęk opadł. Lecieliśmy wieczorem, siedziałam przy oknie i niesamowity widok oświetlonego miasta widzianego z góry zrobił na mnie ogromne wrażenie. Przełamałam się i tak wylądowałam w Londynie na święta pokonując, także drobne przeżycia w samolocie.  



. Były to piękne święta spędzone razem.😊Byliśmy na Pasterce w polskim Kościele, a w Boże Narodzenie po południu zwiedzaliśmy Londyn i w inne dni też spacerowałam Wróciliśmy w Sylwestra do Polski. Powrót był bez stresu i lęku. Cieszę się, że nie zrezygnowałam. Od tamtej pory nie miałam okazji spędzić z bratem i jego rodziną Świąt Bożego Narodzenia. Myślałam, że w tym roku może się uda. Niestety… 






Komentarze

  1. Jak dobrze, że przełamałaś swój lęk! ♥️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często zdarza mi się, że muszę przełamywać lęki, ale ten był wyjątkowo trudny. Dziękuję!💓

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Życie Moje - Uratowana

,,Jak ryba w wodzie"

,,Daj się życiu zaskoczyć”