Życie Moje - Uratowana
Moja szansa na przeżycie była
bardzo znikoma, urodziłam się z jednym punktem w skali Apgar. Niespodziewanie i
w dramatycznych warunkach, w 33 tygodniu ciąży. W czasie porodu doszło do
niedotlenienia, diagnoza brzmiała – Mózgowe Porażenie Dziecięce
Czterokończynowe. Na początku nie mogłam samodzielnie oddychać, dlatego przez
dwa tygodnie leżałam w inkubatorze. Tak zaczęła się walka o moje życie i mój
rozwój…
Lekarz, który uczestniczył w moim przyjściu na świat, stwierdził, że przez 20 lat swojej praktyki medycznej nie spotkał się z takim przypadkiem. Dzięki jego szybkiej interwencji, ja dzisiaj żyję.
W pierwszej kolejności, dziękuję Panu Bogu, że prowadzi mnie przez życie,
podnosi, daje siłę i stawia dobrych ludzi na mojej drodze.
Dziś skończyłam studia dziennikarskie, było to marzenie, które towarzyszyło mi już od dzieciństwa, co wyrażało się w moich zabawach z rówieśnikami (przeprowadzałam wywiady używając „mikrofonu” z dezodorantu). W wieku 11 lat napisałam swój pierwszy artykuł pod tytułem: „W teatrze spełniają się marzenia” do Młodzieżowej Gazety Katolickiej: „Wzrastanie”, gdzie wyraziłam radość z grania różnych postaci, co sprawiało, że cieszyłam się życiem i zapominałam o chorobie.
Pisząc tego bloga, chcę
podzielić się swoimi refleksjami i przemyśleniami dotyczącymi trudności, jakie
napotykam idąc z chorobą przez życie, jak również radościami i pięknymi
chwilami, których w swoim życiu doświadczam, a także pięknem które
dostrzegam.
Będę się tym dzieliła z Wami
co dwa tygodnie.


Wow! Podziwiam cię, że to opisałaś! Będę czekać kolejne wpisy.
OdpowiedzUsuńDziękuję i zapraszam:)
UsuńCiekawy blog. To wielka odwaga dzielić się przeżyciami które były trudne ale też i tymi pięknymi chwilami. Będę sprawdzał regularnie ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję i będzie mi bardzo miło jak będziesz czytał ;)
UsuńWzruszająca historia życia... Jesteś piękną perłą w rękach Pana Boga :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za te piękne słowa:)
Usuń