,,Jak ryba w wodzie"
😃
Kilka lat temu miałam zdarzenie, które spowodowało u mnie
lęk przed wodą. Za namową mojej mamy i asystentki stwierdziłam, że dam sobie
szansę na przełamanie tego strachu, który przez lata we mnie pozostawał i
uniemożliwiał mi wejście do wody. Tamta sytuacja była dla mnie traumatyczna i
pozostawiła swój ślad.
Lecz przełamałam się i nie żałuję.
Kolejnym powodem tego przełomu jest chęć zrzucenia zbędnych
kilogramów i motywacja do tego by na nowo podejmować wyzwania, zacząć się
ruszać i wprowadzać w życie aktywność fizyczną.
Na obecną chwilę lubię chodzić na basen, chodzę z moją
asystentką Laurą i cieszę się z tego czasu! Stwierdzam, że ruch to zdrowie. Nie
umiem pływać, lecz czas spędzony na basenie to dla mnie chwile odprężenia i
regeneracji. Na razie poruszam się w zabezpieczeniu.
Myślę, że pomimo mojego stanu i ograniczeń ruchowych, odkrywam,
że basen jest dla mnie formą rehabilitacji i rekreacji. Cieszę się, że się
przełamałam.


To niesamowicie inspirujące, że mimo trudnych doświadczeń odważyłaś się zmierzyć ze swoim lękiem. Pokazałaś ogromną siłę i determinację. Basen stał się dla Ciebie nie tylko miejscem aktywności, ale też przestrzenią do regeneracji i odzyskiwania pewności siebie. Brawo za odwagę i wytrwałość!
OdpowiedzUsuńDziękuję. Moja asystentka zachęciła mnie i dodała mi odwagi. Asystuje mnie też w wodzie, pływa razem ze mną. To prawda rehabilituje się w basenie, wzmacniam siły!
UsuńWspaniale! Wielkie brawa dla Ciebie Kasiu za odwagę i piękną otwartość na doświadczenia. 🌷🌿
OdpowiedzUsuńDziękuję za ciepłe słowa :) Pierwszy raz od tego trudnego wydarzenia byłam na basenie i tak zanurzona w wodzie :)
Usuń