Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2025

,,Z wózka na wodę”

Obraz
  Niezapomniane przeżycia Aktywny wypoczynek Świetna atmosfera  Gdańsk- zaskoczył mnie swoim urokiem- piękne miasto. Mój pobyt  to wyjątkowy czas, obóz sportowo- rehabilitacyjny, rekreacyjny.    Pierwszy raz pojechałam na obóz zorganizowany przez UKS ,,Salwator” NPS. Trenuję wioślarstwo halowe już od 3 lat, jednak nigdy nie miałam możliwości zejścia na wodę i pływania w łodzi treningowej. Kiedy nastąpił ten moment i musiałam zejść z wózka do łodzi pojawił się u mnie strach i lęk, ale kiedyś musiał nastąpić ten pierwszy trening na wodzie. Życzliwość i uśmiech, a także profesjonalizm moich trenerek pomógł mi go przezwyciężyć. Pani Bronisława Kufel - Włodek to trzykrotna mistrzyni Polski w wioślarstwie w latach 70- tych, a Pani Magdalena Włodek - Skowron była mistrzyni Polski juniorek. Te dwie kobiety, mistrzynie, to doskonały duet trenerski -  potrafią zmobilizować i zachęcić, jak również wiernie kibicują ciesząc się z sukcesów. Stanęłam n...

"Myślałam, że to koniec! – dramatyczne wspomnienie"

Obraz
  Pójście na basen i zanurzenie się w wodzie było kolejnym przełamaniem mojego lęku po traumatycznym wydarzeniu sprzed lat. Byłam na turnusie rehabilitacyjnym w Dziwnówku w pensjonacie ,,Contessa.” W towarzystwie mamy, mamy koleżanki i Jej córki. Na turnusie była dobra atmosfera, miłe towarzystwo, z którym wspólnie chodziłyśmy na plaże. Ostatni dzień turnusu. Była to niedziela 29 lipca 2013 roku. Po południu wybraliśmy się na ostanie kąpiele i pożegnanie z morzem. Nie był to jeden z upalnych dni, ale dość ciepły, morze było spokojne- fale były nieduże. Zarówno ja jak i moja mama nie umiemy pływać, woda w morzu jest zimna, dlatego nie mogłam w niej przebywać nawet w bezpiecznej odległości, gdyż z powodu mojej niepełnosprawności (niewłaściwego krążenia oraz braku ruchu kończynami, w bardzo krótkim czasie siniałam z zimna, dostawałam dużych dreszczy i po paru minutach musiałam wychodzić. Dlatego zakupiłyśmy z mamą ponton z oparciem, na którym płynęłam. Dla   bezpieczeństwa ...

,,Jak ryba w wodzie"

Obraz
😃                               Kilka lat temu miałam zdarzenie, które spowodowało u mnie lęk przed wodą. Za namową mojej mamy i asystentki stwierdziłam, że dam sobie szansę na przełamanie tego strachu, który przez lata we mnie pozostawał i uniemożliwiał mi wejście do wody. Tamta sytuacja była dla mnie traumatyczna i pozostawiła swój ślad. Lecz przełamałam się i nie żałuję. Kolejnym powodem tego przełomu jest chęć zrzucenia zbędnych kilogramów i motywacja do tego by na nowo podejmować wyzwania, zacząć się ruszać i wprowadzać w życie aktywność fizyczną. Na obecną chwilę lubię chodzić na basen, chodzę z moją asystentką Laurą i cieszę się z tego czasu! Stwierdzam, że ruch to zdrowie. Nie umiem pływać, lecz czas spędzony na basenie to dla mnie chwile odprężenia i regeneracji. Na razie poruszam się w zabezpieczeniu. Myślę, że pomimo mojego stanu i ograniczeń ruchowych, odkrywam, że basen jest d...